PL

Czy coś tak abstrakcyjnego jak litery, proste znaki stanowiące graficzną reprezentację dźwięków języka, mogą mieć cokolwiek wspólnego z płcią?

Na pierwszy rzut oka typografia wydaje się być neutralna – jako narzędzie służące do przekazywania treści, do codziennej komunikacji. Jednak typografia, podobnie jak inne dziedziny projektowania, od zawsze podlegała wpływom kulturowym, politycznym, społecznym i estetycznym – w tym również tym związanym z płcią.

Przecież to żadne odkrycie, że litery przekazują więcej niż tylko językowy komunikat. Gdyby było inaczej, nie zawracalibyśmy sobie głowy wybieraniem kroju pisma do zaproszeń, logotypów czy plakatów. Wiemy, że wygląd liter ma znaczenie. Ale czy naprawdę – widząc szyld albo nagłówek – nasz mózg odpala w tle grę Zgadnij Kto To? i konkretnym literom zaczyna przypisywać osobowość, cechy, czy właśnie płeć?

Wyszukiwanie hasła „męski font” lub „kobiecy font” w Google przynosi klarowne rezultaty. To pokazuje, jak silnie takie kategorie funkcjonują
w naszej zbiorowej wyobraźni. Badania+ też to potwierdzają – odbiorcy często oceniają kroje pisma przez pryzmat dominujących narracji kulturowych. 

Ale czy musi tak być? Co właściwie sprawia, że tak postrzegamy litery? Czy istnieją wizualne cechy, które sprawiają, że niektóre kroje pisma odbieramy jako „męskie” albo „kobiece”? A jeśli tak – skąd te skojarzenia się biorą i czy są naprawdę uniwersalne?


Poszukajmy momentu, w którym te schematy można zakwestionować. Czy możliwe jest projektowanie liter poza podziałami? Takie, które
nie odtwarzają kulturowych klisz, lecz tworzą nowe przestrzenie
ekspresji i tożsamości?

Czy coś tak abstrakcyjnego jak litery, proste znaki stanowiące graficzną reprezentację dźwięków języka, mogą mieć cokolwiek wspólnego z płcią?

Na pierwszy rzut oka typografia wydaje się być neutralna – jako narzędzie służące do przekazywania treści, do codziennej komunikacji. Jednak typografia, podobnie jak inne dziedziny projektowania, od zawsze podlegała wpływom kulturowym, politycznym, społecznym i estetycznym – w tym również tym związanym z płcią.

Przecież to żadne odkrycie, że litery przekazują więcej niż tylko językowy komunikat. Gdyby było inaczej, nie zawracalibyśmy sobie głowy wybieraniem kroju pisma do zaproszeń, logotypów czy plakatów. Wiemy, że wygląd liter ma znaczenie. Ale czy

naprawdę – widząc szyld albo nagłówek – nasz mózg odpala w tle grę Zgadnij Kto To? i konkretnym literom zaczyna przypisywać osobowość, cechy, czy właśnie płeć?

Wyszukiwanie hasła „męski font” lub „kobiecy font” w Google przynosi klarowne rezultaty. To pokazuje, jak silnie takie kategorie funkcjonują w naszej zbiorowej wyobraźni. Badania+ też to potwierdzają – odbiorcy często oceniają kroje pisma przez pryzmat dominujących narracji kulturowych. 

Ale czy musi tak być? Co właściwie sprawia, że tak postrzegamy litery? Czy istnieją wizualne cechy, które sprawiają, że niektóre kroje pisma odbieramy jako „męskie” albo „kobiece”? A jeśli tak – skąd te skojarzenia się biorą i czy są naprawdę uniwersalne?


Poszukajmy momentu, w którym te schematy można zakwestionować. Czy możliwe jest projektowanie liter poza podziałami? Takie, które nie odtwarzają kulturowych klisz, lecz tworzą nowe przestrzenie ekspresji i tożsamości?

Czy litery mają płeć?

Czy litery
mają płeć?

01/07

02/07

Może się wydawać, że krój pisma to drobiazg – ozdoba, wybór estetyczny, coś, co łatwo zignorować. Ale dzisiaj każdy z nas jest nie tylko nieustannym odbiorcą, ale także aktywnym użytkownikiem typografii. W dobie powszechnego dostępu do Internetu i urządzeń mobilnych niemal każdy codziennie spędza wiele godzin, korzystając z różnych platform cyfrowych. Dzisiaj większość użytkowników to także aktywni projektanci.

Oni projektują. I to nie w ogólnym, szablonowym sensie: wykonują dokładnie tę samą czynność co projektant graficzny, czyli manipulują symbolami i przesuwają piksele – używając jedynie kciuków.+

W tym kontekście typografia odgrywa znacznie większą rolę, niż mogłoby się wydawać. Typografia nie jest już tylko sprawą grafików. To, jak wyglądają litery, wpływa na nasze decyzje i emocje – nawet jeśli tegonie zauważamy.


Wszyscy jesteśmy konsumentami typografii. Kroje pisma odgrywają istotną rolę w naszym codziennym życiu – pomagają nam nawigować, dokonywać wyborów, robić zakupy, zapewniają nam bezpieczeństwo, a czasem nawet bawią się w kuglarstwo.+


Dziś mamy niemal nieograniczone możliwości tworzenia, rozpowszechniania, wyboru i implementacji typografii. Proces ten zachodzi na niespotykaną dotąd skalę,
z tysiącami nowych krojów pisma tworzonych każdego
roku i błyskawiczną globalną dystrybucją dzięki
platformom cyfrowym. 

Ale czy ten wybór jest rzeczywiście tak swobodny, jak się wydaje? A może wciąż poruszamy się w obrębie utrwalonych schematów, jedynie odtwarzając i reinterpretując istniejące konwencje?

Może się wydawać, że krój pisma to drobiazg – ozdoba, wybór estetyczny, coś, co łatwo zignorować. Ale dzisiaj każdy
z nas jest nie tylko nieustannym odbiorcą, ale także aktywnym użytkownikiem typografii. W dobie powszechnego dostępu do Internetu i urządzeń mobilnych niemal każdy codziennie spędza wiele godzin, korzystając
z różnych platform cyfrowych. Dzisiaj większość użytkowników to także aktywni projektanci.

Oni projektują. I to nie w ogólnym, szablonowym sensie: wykonują dokładnie tę samą czynność co projektant graficzny, czyli manipulują symbolami i przesuwają piksele – używając jedynie kciuków.+

W tym kontekście typografia odgrywa znacznie większą rolę, niż mogłoby się wydawać. Typografia nie jest już tylko sprawą grafików. To, jak wyglądają litery, wpływa na nasze decyzje i emocje – nawet jeśli tegonie zauważamy.


Wszyscy jesteśmy konsumentami typografii. Kroje pisma odgrywają istotną rolę w naszym codziennym życiu – pomagają nam nawigować, dokonywać wyborów, robić zakupy, zapewniają nam bezpieczeństwo, a czasem nawet bawią się w kuglarstwo.+


Dziś mamy niemal nieograniczone możliwości tworzenia, szerzenia, wyboru
i implementacji typografii. Proces ten zachodzi na niespotykaną dotąd skalę,
z tysiącami nowych krojów pisma tworzonych każdego roku i błyskawiczną globalną dystrybucją dzięki platformom cyfrowym. 

Ale czy ten wybór jest rzeczywiście tak swobodny, jak się wydaje? A może wciąż poruszamy się w obrębie utrwalonych schematów, jedynie odtwarzając i reinterpretując istniejące konwencje?

Przecież to tylko font

Przecież to tylko font

03/07

Litery – na najbardziej podstawowym poziomie – to układy prostych kształtów: linii, łuków, kątów. Koło, kwadrat, trójkąt. Czy coś tak elementarnego może nieść ze sobą dodatkowe znaczenia? Czy mogą
one wywoływać skojarzenia związane z emocjami, społecznymi rolami,
a nawet płcią?

Nasze postrzeganie prostych kształtów nie jest czysto mechaniczne. Mózg nie tylko rejestruje formę, ale natychmiast przypisuje jej skojarzenia. Jednym z najczęściej przywoływanych dowodów na to jest efekt buba–kiki.+


W tym eksperymencie badanym przedstawiano dwie abstrakcyjne figury: jedną miękką, zaokrągloną, drugą ostrą i kanciastą. Proszeni byli
o dopasowanie do nich dwóch słów – buba i kiki. Wynik był zaskakująco zgodny: większość przypisała nazwę buba obłemu kształtowi, a kiki formie ostrej i szpiczastej.+


Podobne wnioski płyną z badań Liu i Kennedy’ego (1993).+ W ich eksperymencie uczestnicy przypisywali prostym figurom emocjonalne
i społeczne znaczenia. Koło było kojarzone z miękkością, lekkością, radością, dobrocią, a także z matką i miłością. Kwadrat symbolizował twardość, ciężkość, smutek surowość, a także ojcostwo czy nienawiść.


Nawet najprostsze formy się w rzeczywistości głęboko zakodowana kulturowo. Geometryczne podstawy nie istnieją w próżni.
Są interpretowane przez nasze umysły w sposób, który odzwierciedla szersze schematy społeczne, emocjonalne i płciowe.


To, co wydaje się tylko graficzną formą, staje się polem, na którym spotykają się estetyka, kultura i tożsamość.

Litery – na najbardziej podstawowym poziomie – to układy prostych kształtów: linii, łuków, kątów. Koło, kwadrat, trójkąt. Czy coś tak elementarnego może nieść ze sobą dodatkowe znaczenia? Czy mogą
one wywoływać skojarzenia związane
z emocjami, społecznymi rolami, a nawet płcią?

Nasze postrzeganie prostych kształtów nie jest czysto mechaniczne. Mózg nie tylko rejestruje formę, ale natychmiast przypisuje jej skojarzenia. Jednym
z najczęściej przywoływanych dowodów na to jest efekt buba–kiki.+


W tym eksperymencie badanym przedstawiano dwie abstrakcyjne figury: jedną miękką, zaokrągloną, drugą ostrą
i kanciastą. Proszeni byli o dopasowanie do nich dwóch słów – buba i kiki. Wynik był zaskakująco zgodny: większość przypisała nazwę buba obłemu kształtowi, a kiki formie ostrej
i szpiczastej
.+


Podobne wnioski płyną z badań Liu
i Kennedy’ego (1993)
.+ W ich eksperymencie uczestnicy przypisywali prostym figurom emocjonalne
i społeczne znaczenia. Koło było kojarzone z miękkością, lekkością, radością, dobrocią, a także z matką
i miłością. Kwadrat symbolizował twardość, ciężkość, smutek surowość,
a także ojcostwo czy nienawiść.


Nawet najprostsze formy się
w rzeczywistości głęboko zakodowana kulturowo. Geometryczne podstawy nie istnieją w próżni. Są interpretowane przez nasze umysły w sposób, który odzwierciedla szersze schematy społeczne, emocjonalne i płciowe.


To, co wydaje się tylko graficzną formą, staje się polem, na którym spotykają się estetyka, kultura i tożsamość.

Psychologia percepcji

Psychologia percepcji

04/07

Nasza uwaga, ruch gałek ocznych i czas, przez jaki skupiamy wzrok na danym przekazie, stały się mierzalną wartością
o realnym znaczeniu rynkowym. Komercjalizacja przestrzeni publicznych, a także stopniowe przejmowanie również sfer prywatnych, zwłaszcza w środowisku cyfrowym, sprawiły, że jesteśmy nieustannie bombardowani bodźcami wizualnymi. Komunikacja wizualna to dzisiaj kluczowe narzędzie wpływu.

Ciekawym studium jest wizualność w polityce, gdzie projektowanie nie kończy się na estetyce. Nawet wybór kroju pisma jest wynik analiz i strategii i ma na celu dotarcie
do określonej grupy wyborców. W USA badania+ pokazały,
że Republikanie i Demokraci inaczej postrzegają typografię. Szeryfowe czcionki były kojarzone z konserwatyzmem,
a bezszeryfowe z nowoczesnością. Kobiety częściej sięgały po kroje odręczne, a mężczyźni po bardziej geometryczne i
stabilne.

Symbolem nowej ery zarówno w polityce, jak i w podejściu do projektowania, jest czapka MAGA (Make America Great Again). Powstała bez udziału profesjonalnego projektanta: wybrano przypadkowy, tradycyjny szeryfowy font, który pasował do estetyki konserwatywnej, a także do szerszych, stereotypowych wyobrażeń o męskości i tradycjonalizmie. Nikt nie zastanawiał się nad przestrzenią czy kerningiem. Początkowo sami profesjonalni projektanci zignorowali ten wybryk w zakresie pracy projektowej.+
 

Zupełnie inne podejście zaprezentowało nieoficjalne logo kampanii Kamali Harris, które nawiązywało do okładki albumu BRAT Charli XCX. Prosty, czarny krój Arial, wydawał się neutralny, ale to właśnie w tej neutralności leżała jego siła. Minimalistyczny, surowy branding pasował do energii samego albumu – bez ozdobników, siła obdarta
z luksusowych detali. Zwyczajna, dostępna, autentyczna.

Nasza uwaga, ruch gałek ocznych i czas, przez jaki skupiamy wzrok na danym przekazie, stały się mierzalną wartością
o realnym znaczeniu rynkowym. Komercjalizacja przestrzeni publicznych, a także stopniowe przejmowanie również sfer prywatnych, zwłaszcza
w środowisku cyfrowym, sprawiły, że jesteśmy nieustannie bombardowani bodźcami wizualnymi. Komunikacja wizualna to dzisiaj kluczowe narzędzie wpływu.

Ciekawym studium jest wizualność
w polityce, gdzie projektowanie nie kończy się na estetyce. Nawet wybór kroju pisma jest wynik analiz i strategii
i ma na celu dotarcie do określonej grupy wyborców. W USA badania+ pokazały,
że Republikanie i Demokraci inaczej postrzegają typografię. SzeryfY były kojarzone z konserwatyzmem,
a bezszeryfowe z nowoczesnością. Kobiety częściej sięgały po kroje odręczne, a mężczyźni po bardziej geometryczne i stabilne.

Symbolem nowej ery zarówno w polityce, jak i w podejściu do projektowania, jest czapka MAGA (Make America Great Again). Powstała bez udziału profesjonalnego projektanta: wybrano przypadkowy, tradycyjny szeryfowy font, który pasował do estetyki konserwatywnej, a także do szerszych, stereotypowych wyobrażeń o męskości i tradycjonalizmie. Nikt nie zastanawiał się nad przestrzenią czy kerningiem. Początkowo sami profesjonalni projektanci zignorowali ten wybryk
w zakresie pracy projektowej.+
 

Zupełnie inne podejście zaprezentowało nieoficjalne logo kampanii Kamali Harris, które nawiązywało do okładki albumu BRAT Charli XCX. Prosty, czarny krój Arial, wydawał się neutralny, ale to właśnie
w tej neutralności leżała jego siła. Minimalistyczny, surowy branding pasował do energii samego albumu
– bez ozdobników, siła obdarta
z luksusowych detali. Zwyczajna, ostępna, autentyczna.

Kultura wizualna

Kultura wizualna

05/07

Percepcja płciowa typografii nie musi być zjawiskiem negatywnym. Przełamująca stereotypy komunikacja wizualna nie powinna całkowicie wykluczać tych kodów, lecz raczej proponować ich redefinicję, otwierać nowe sposoby opowiadania historii wizualnych i zwiększać elastyczność. Obecne postrzeganie płci w typografii zbyt często opiera się na binarności – XX/XY – podczas gdy bardziej płynna perspektywa pozwala dostrzec ją jako pełne koło.

Język wizualny, w tym typografia, nie funkcjonuje w próżni. Kształt liter, ich rytm, styl i ton wpisują się w te same mechanizmy kulturowe, które wpływają na nasze codzienne postrzeganie płci. Dlatego projektowanie graficzne nie powinno jedynie odtwarzać istniejących schematów. Przeciwnie, dajmy możliwość ich demontażu i przepisania. Jako projektantki i projektanci posługujemy się narzędziami, które mogą realnie wpłynąć na sposób, w jaki przedstawiamy świat. Niech przełom zaczynie się od prostego pytania: kto stoi za literami?

Eksperymentalna typografia może czerpać z wielu źródeł. Mogą to być geometryczne podstawy, które dają stabilny punkt wyjścia, ale nie ograniczają ekspresji. Przeciwstawne jakości – prostota i złożoność, regularność
i nieprzewidywalność – mogą współistnieć 

w jednym projekcie, tworząc warstwy znaczeń.Organiczne struktury oferują dynamikę, która przełamuje ludzką potrzebę kontroli i symetrii. Jednocześnie rozwój technologii otwiera nowe przestrzenie eksperymentu, w których natura
i technologia nie wykluczają się, lecz wzajemnie wspierają.
 

Jakie nowe formy mogą przybrać dobrze znane nam
litery A–Z(Ź), gdy zdecydujemy się na pełną swobodę
w odkrywaniu nieoczywistych połączeń? Czas, by zakwestionować utarte rozwiązania i odważyć się
na nowe formy.

Percepcja płciowa typografii nie musi być zjawiskiem negatywnym. Przełamująca stereotypy komunikacja wizualna nie powinna całkowicie wykluczać tych kodów, lecz raczej proponować ich redefinicję, otwierać nowe sposoby opowiadania historii wizualnych
i zwiększać elastyczność. Obecne postrzeganie płci w typografii zbyt często opiera się na binarności – XX/XY – gdy bardziej płynna perspektywa pozwala dostrzec ją jako pełne koło.

Język wizualny, w tym typografia, nie funkcjonuje w próżni. Kształt liter, ich rytm, styl i ton wpisują się w te same mechanizmy kulturowe, które wpływają na nasze codzienne postrzeganie płci. Dlatego projektowanie graficzne nie powinno jedynie odtwarzać istniejących schematów. Przeciwnie, dajmy możliwość ich demontażu i przepisania. Jako projektantki i projektanci posługujemy się narzędziami, które mogą realnie wpłynąć na sposób, w jaki przedstawiamy świat. Niech przełom zaczynie się od prostego pytania: kto stoi za literami?

Eksperymentalna typografia może czerpać z wielu źródeł. Mogą to być geometryczne podstawy, które dają stabilny punkt wyjścia, ale nie ograniczają ekspresji. Przeciwstawne jakości – prostota i złożoność, regularność i nieprzewidywalność – mogą współistnieć w jednym projekcie, tworząc warstwy znaczeń.Organiczne struktury oferują dynamikę, która przełamuje ludzką potrzebę kontroli i symetrii. Jednocześnie rozwój technologii otwiera nowe przestrzenie eksperymentu,
w których natura i technologia nie wykluczają się, lecz wzajemnie wspierają.
 

Jakie nowe formy mogą przybrać dobrze znane nam litery A–Z(Ź), gdy zdecydujemy się na pełną swobodę w odkrywaniu nieoczywistych połączeń? Czas, by zakwestionować utarte rozwiązania
i odważyć się na nowe formy.

Redefinicja kodów

Redefinicja
kodów

PORTFOLIO

PORTFOLIO

Świadomość tego, kto stoi za badaniami i refleksją jest kluczowa dla transparentności i rzetelności analizy. Aby podejść do teamtu odpowiedzialnie i jednocześnie będąc świadoma swoich ograniczeń w kontekście społeczno-kulturowych, osadziłam obiekt mojej analizy w zachodnim kontekście kulturowym. Ważne jest dla mnie, aby podkreślić, że alfabet łaciński to tylko jedna z wielu równoległych tradycji wizualnych. Oznacza to, że moje wnioski nie odnoszą się do pism innych systemów językowych, takich jak cyrylica, alfabet grecki czy skrypty niełacińskie, które funkcjonują
w odmiennych tradycjach wizualnych i semantycznych.


Na codzień lubię pieski i projektowanie na gridach. Moje działania to szeroki zakres: miks grafiki, zinów, filmu
i wszystkiego, co daje przestrzeń na twórcze eksperymenty. U podstaw wszystkiego, co robię, stoi krytyczne spojrzenie na współczesny świat. Przyciągają mnie projekty, które niosą ze sobą realny wpływ społeczny.


Świadomość tego, kto stoi za badaniami i refleksją jest kluczowa dla transparentności i rzetelności analizy. Aby podejść do teamtu odpowiedzialnie
i jednocześnie będąc świadoma swoich ograniczeń w kontekście społeczno-kulturowych, osadziłam obiekt mojej analizy w zachodnim kontekście kulturowym. Ważne jest dla mnie, aby podkreślić, że alfabet łaciński to tylko jedna z wielu równoległych tradycji wizualnych. Oznacza to, że moje wnioski nie odnoszą się do pism innych systemów językowych, takich jak cyrylica, alfabet grecki czy skrypty niełacińskie, które funkcjonują w odmiennych tradycjach wizualnych i semantycznych.


Na codzień lubię pieski i projektowanie na gridach. Moje działania to szeroki zakres: miks grafiki, zinów, filmu
i wszystkiego, co daje przestrzeń na twórcze eksperymenty. U podstaw wszystkiego, co robię, stoi krytyczne spojrzenie na współczesny świat. Przyciągają mnie projekty, które niosą ze sobą realny wpływ społeczny.


Zofia Kuryło

Zofia Kuryło

WARSZAWA, 2025

PŁEĆ KROJU – ZIN O GENDERZE W LITERACH 

Projekt dyplomowy

Communication Design, Wzornictwo
School of Form, Uniwersytet SWPS w Warszawie

Projekt powstał pod opieką dr Pawła Starca i mgr Honzy Zamojskiego

PŁEĆ KROJU
ZIN O GENDERZE W LITERACH 

Projekt dyplomowy
Communication Design, Wzornictwo
School of Form,
Uniwersytet SWPS w Warszawie

Projekt powstał pod opieką dr Pawła Starca i mgr Honzy Zamojskiego

Notka o projekcie

Notka o projekcie

07/07